
Wczoraj w nocy czasu polskiego odbyła się 54. gala rozdania nagród Grammy, które uważane są za najbardziej prestiżowe w historii muzyki. Jak już wcześniej informowaliśmy, Beyonce została nominowana w dwóch kategoriach: Best Rap/Sung Collaboration za piosenkę Party oraz Best Long Form Video za profesjonalne nagranie koncertu z trasy I Am… Tour z 2009 roku. Niestety, żadna ze statuetek nie trafiła w ręce Beyonce. Zwycięzcą pierwszej nagrody okazał Kanye West, prywatnie przyjaciel piosenkarki oraz jej męża, a wyróżnienie to otrzymał dzięki kolaboracji z Rihanną przy utworze „All Of The Lights”, z kolei laureatem drugiej kategorii został zespół Foo Fighters i jego dokument muzyczny „Back And Forth”.
Producent Ryan Tedder współpracujący z Beyonce przy piosence „I Was Here” z albumu 4 również nie odniósł sukcesu, a zamiast niego „Producentem Roku” został Paul Epworth.
Sama Beyonce nie pojawiła się na gali.
Przypominamy, że w ciągu całej swojej kariery muzycznej Bee zdobyła łącznie 16 statuetek Grammy (3 z nich jako członkini zespołu Destiny’s Child oraz 13 jako solistka), co czyni ją jednym z najczęściej honorowanych tą nagrodą artystów w historii.










ze smutkiem musze to powiedziec ale to pierwsza taka porazka Bee… Kazda z jej solowych plyt dostala nagrode grammy. „4″ przergywa prawie wszedzie. i tak na prawde nie mozna tlumaczyc tego ciaza bo Adele nie bylo kilka miesiecy przez operacje a jednak osiagnela taki sukces…