BEYONCÉ POLSKA



OSTATNIE ZDJĘCIA
» Zobacz więcej zdjęć w naszej galerii. Mamy już ponad 190,000+ zdjęć i ciągle dodajemy nowe!
BEYONCE ELITE
ELITE AFFILIATES
OFICJALNE LINKI
INFO. O STRONIE
FANCLUB BEYONCE POLSKA (beyonce.com.pl)
Działamy od: 4 sierpnia 2011
Zespół‚: Rami, Roxi, Blizzard, Nath, Sandra i Dżasta
Kontakt: kliknij tutaj
Szablon: Rami
Host: Fan-Strefa.pl | Reklama
Najwięcej online: 394 osoby (25.05.2013)

 

Beyoncé znalazła się na okładce tegorocznej edycji magazynu „Sports Illustrated”, poświęconej strojom kąpielowym. Piosenkarka wzięła udział w sesji fotograficznej na jednej z plaż w Miami, ubrana w pomarańczowe bikini. Na okładce, obok jej zdjęcia, widnieje duży napis: „Dziewczyna marzeń, jakiej jeszcze nie widzieliście”. Zobaczcie zdjęcia z przyjęcia, na którym promowano tegoroczną edycję magazynu.

 

1.jpg 1.jpg 10.jpg 10.jpg

101.jpg 102.jpg 103.jpg 105.jpg

106.jpg 107.jpg 108.jpg 109.jpg

100.jpg 104.jpg 114.jpg 111.jpg

135.jpg 136.jpg 129.jpg 12.jpg

 

 

  SOUNDTRACKS

   płyty z muzyka filmową

 

  SPECIAL

   płytowe wydania specjalne

 

  DVD

    zarejestrowane koncerty, występy, teledyski, biografie…

 

BEYONCE

 

  DISCOGRAPHY

   płyty solowe

 

  SINGLES

   solowe single Beyonce

 

DESTINY’S CHILD

 

  DISCOGRAPHY

   płyty zespołu

 

  SINGLES

   single zespołu oraz duety

  

 

Proste włosy

Beyonce zwykle nosi proste rozpuszczone włosy, bo to bardzo prosta do zrobienia fryzura. Jest też bardzo elegancka i wygodna. B w każdych latach kariery pokazywała się w tej fryzurce.

   

   

   

   

 

Loki

Beyonce uwielbia kręcone włosy. Nic dziwnego, gdyż wygląda w nich rewelacyjnie, naturalnie a na dodatek włosy Bey łatwo się układają i artystka z łatwością może je ogarnąć. Na początku kariery nosiła włosy karbowane, za czasów filmu „Austin Powers” afro, a aktualnie Bee lubi naturalnie pofalowane włosy.

 

  

  

   

   

   

 

Koński ogon

Beyonce często związuje włosy w kucyka. Jest to bardzo proste do zrobienia i wygodne. Czasami pokazuje się tak na niezbyt eleganckich imprezach. Kucyk to ponadczasowe uczesanie. Beyonce czesała się tak we wszystkich latach kariery.

  

  

  

  

 

Kok

Bee zachowuje koka na specjalne okazje i na sesje zdjęciowe. Są one zawsze piękne, duże i… czasochłonne, dlatego rzadko można ją zobaczyć w tak dostojnej fryzurze. Na codzień Beyonce lubi podpiąć włosy w małego, luźnego koczka.

  

  

  

  

    

 

Włosy upięte

Beyonce często pokazywała się w takiej fryzurze na różnego rodzaju galach, gdy była ona modna, ale teraz bardzo rzadko się tak czesze.

  

  

  

  

 

Grzywka

Grzywka była jedynie eksperymentem, który powiódł się w zupełności. Artystka zrezygnowała jednak szybko z tej fryzury, ze wzglądu na trudną pielęgnację. Na większości zdjęć w prostej grzywce, ale pojawiały się wyjątki.

  

    

   

 

Farbowane

Beyonce uwielbia eksperymentować z kolorem włosów. Pewnie odziedziczyła to po mamie fryzjerce. Czasami można było zauważyć kolorowe pasemka. O to rezultaty farbowań.

  

   

 

Warkoczyki

Warkoczyki to jedna z ulubionych fryzur afroamerykanów. Bee nosiła je kiedy była nastolatką oraz na początku kariery. Czasem jednak B pojawiała się w ekskluzywnym warkoczu.

   

   

 

Inne

Poniżej znajdziecie kilka odjazdowych fryzur, które miała na głowie B. Niektóre z takich poświęceń czekały Beyonce podczas kręcenia filmów. Możemy zauważyć także peruki.

  

  

   

 

 

ONET.PL „Mogę krzyczeć jak zwierzę”

 

Wokalistka i aktorka Beyoncé Knowles uchodzi za najlepszą czarnoskórą artystkę na świecie. W nominowanym do Oscara obrazie „Dreamgirls” gra inną boginię czarnej kultury – Dianę Ross. Jej zdaniem aktorstwo to wyzwanie dla emocji.

 

ONET: Czy film „Dreamgirls“ nie zasmucił cię trochę?
BEYONCE: Zasmucił? Czemu?

ONET: Grasz w nim Deenę Jones, fikcyjną Dianę Ross. Film opowiada o historii zespołu The Supremes i rozkwicie czarnej muzyki w latach 60. Dziś muzyka ta ogranicza się głównie do rapu.
BEYONCE: To prawda. Ale różnica między wtedy i teraz jest taka, że wtedy czarnoskórzy wokaliści byli zmuszeni do śpiewania przyjemnego popu, bo tylko w ten sposób mogli trafić do publiczności. A dziś sukces osiąga się właściwie tylko dzięki R&B i rapowi. Często jest to ciężka muzyka z ciężkimi tekstami. Diana Ross nie miałaby dziś lekko.
ONET: Czy rozmawiałaś z nią o tej roli?
BEYONCE: Właściwie nie. Diana Ross powiedziała, że mogę dzwonić, jeśli będę miała pytania.
ONET: Zadzwoniłaś?
BEYONCE: Nie.
ONET: Nie chciałaś się niczego dowiedzieć?
BEYONCE: Szczerze mówiąc, nie miałam odwagi zadzwonić. Nie mam aż tyle śmiałości, żeby tak po prostu podnieść słuchawkę i wybrać numer takiej legendy jak Diana Ross.
ONET: To kokieteria?
BEYONCE: Nie, taka jest prawda. Spotkałam ją kiedyś na imprezie u Clive’a Davisa, producenta muzycznego. Sparaliżowało mnie i cały wieczór obserwowałam ją kątem oka. Diana się zorientowała, a ja – o Boże, jaki wstyd! – ze zdenerwowania nie mogłam się ruszyć. Wreszcie się nade mną zlitowała i zagadnęła mnie.
ONET: I co powiedziała?
BEYONCE: To była bardzo krótka rozmowa. Powiedziała: cześć, co słychać. I że mogę zadzwonić, jeśli będę czegoś potrzebowała.
ONET: Masz 25 lat i jesteś już wielką gwiazdą. Skąd więc ta nieśmiałość?

BEYONCE: Zawsze taka byłam. Już jako dziecko niewiele mówiłam, byłam bojaźliwa. Nigdy nie lubiłam być w centrum uwagi. Chyba że na scenie…
ONET: Na scenie jesteś w stanie przezwyciężyć swój strach?
BEYONCE: Na scenie mogę wszystko. Mogę powiedzieć to, czego nie miałam odwagi powiedzieć wcześniej. I nie wstydzę się, że występuję prawie rozebrana. Jestem innym człowiekiem. Nazywam się Sasha.
ONET: Twoje alter ego?
BEYONCE: Tak. Sasha zupełnie nie odczuwa strachu, może zerwać biżuterię z ciała i krzyczeć jak zwierzę. Czyli robić to, czego Beyoncé nigdy by nie zrobiła. To imię wymyśliła moja kuzynka – uznała, że brzmi dziko.

ONET: To ta sama Sasha, która przeciwstawia się współczesnemu, raczej negatywnemu wizerunkowi kobiety w czarnej muzyce? „New York Times” uczynił ją odpowiedzialną za stworzenie swego rodzaju nowego feminizmu.
BEYONCE: To wyjątkowy komplement.

ONET: Czy wiesz, co ten dziennik miał na myśli?
BEYONCE: Myślę, że tak. Weźmy na przykład utwór „Irreplaceable” – jest o kobiecie, która ma już dość ciągłego narzekania i decyduje się na zrobienie kroku naprzód. Ten krok to zrozumienie sytuacji, a w piosence zostało to sformułowane w następujący sposób: „Nie ma ludzi niezastąpionych. Zastąpienie człowieka wcale nie jest trudne. Zwłaszcza jeśli chodzi o twojego agresywnego męża”.
ONET: Więc zapewne teksty kolegów po fachu pełne ataków pod adresem kobiet są dla ciebie obraźliwe?
BEYONCE: Rozumiem, co masz na myśli, ale to nie tak. Nie dotyczą one każdej kobiety i ja też nie czuję się ich adresatką. W tych utworach chodzi o pewien konkretny typ zarówno mężczyzny, jak i kobiety. Dlatego należy je interpretować tylko przez pryzmat ich życia i systemu wartości. Piosenki te przemawiają do negatywnych doznań pewnych ludzi i to w wyjątkowo prawdziwy sposób. Ale, podkreślam, dotyczy to tylko niektórych ludzi.

ONET: Nawet twój partner, raper Jay-Z, śpiewa: „I got 99 problems, but a bitch ain’t one”, czyli że ma 99 problemów, ale suka nie jest jednym z nich.
BEYONCE: No tak. Ale po uważnym przesłuchaniu całej płyty zrozumiesz, że ten tekst rozprawia się z uprzedzeniami, które przenikają do środowiska czarnych raperów z zewnątrz. A ten utwór powstał zupełnie świadomie. Można go też zinterpretować w taki sposób, że stanie się krytyką kobiet. Chociaż jeśli zapytałbyś o to Jaya, to na pewno by się z tym nie zgodził. 
ONET: Muzycy, którzy jak ty sprzedają miliony płyt nastolatkom, uczą odpowiedzialności , jak też bycia wymagającym w stosunku do polityków. Czyż to nie absurdalne?
BEYONCE: Jako dziecko kochałam Michaela Jacksona. I kocham go nadal. I Prince’a. Wtedy moja matka mówiła: „Możesz uwielbiać Prince’a i Michaela Jacksona też. Ale nie jesteś nimi. To są dorośli, a ty jesteś dzieckiem”. Prince nie jest moim ojcem, więc wychowanie mnie nie jest jego obowiązkiem. To było zadanie mojej matki. Więc jeśli dziś będę chodzić w spodniach, w których widać mi tyłek, to nie Prince będzie za to odpowiedzialny, czyż nie?

ONET: Obecnie co drugie amerykańskie dziecko chciałoby być jak gangsta raper 50 Cent.
BEYONCE: W porządku. Ale obowiązkiem rodziców jest wyjaśnienie dzieciom, że 50 Cent to 50 Cent i nie ma on 12 lat. To takie proste, uczynić znane osoby winnymi własnych zaniedbań wychowawczych. Rodzice muszą pomagać swoim latoroślom w odpowiednim zrozumieniu nieco przyciężkich rymów 50 Centa.
ONET: Podobno twój ojciec przygotowywał cię już od dzieciństwa do kariery w show-biznesie.
BEYONCE: To prawda.
ONET: Jak te przygotowania wyglądały?
BEYONCE: Ojciec kazał mi i mojej siostrze biegać wokół bloku i śpiewać. Bo na scenie trzeba wykonywać te czynności jednocześnie. Potem zadawał nam pytania, na które, jego zdaniem, będziemy musiały odpowiadać w przyszłości. I pokazywał nam, jak należy patrzeć ludziom w oczy podczas wywiadów. Widzisz? Właśnie tak.

ONET: Podobało ci się to?
BEYONCE: Oczywiście, że nie! Musiałyśmy występować dosłownie wszędzie: w supermarketach, szkołach, a nawet w domach opieki. Mikrofony ciągle nam wypadały z rąk. Chciałam występować na rozdaniu nagród Grammy, a nie w sklepach spożywczych.

ONET: Z jakim repertuarem występowałyście?
BEYONCE: Miałyśmy kilka własnych piosenek. Ale byłyśmy dziećmi i nie wiedziałyśmy, o czym należy śpiewać. Dlatego wykonywałyśmy utwory innych ludzi.
ONET: Na przykład?
BEYONCE: „Imagine” Johna Lennona był klasykiem moich wczesnych występów. Ojciec uczył mnie odpowiedniej intonacji.
ONET: Czy już wtedy mówił wam, jak wygląda biznes muzyczny?
BEYONCE: Mówił, że czeka nas ciężka praca. I że będą plotki i ploteczki, na które nie będziemy miały żadnego wpływu.
ONET: Miał rację?
BEYONCE: O tak.
ONET: Jesteś bardzo ambitna?
BEYONCE: Tak.
ONET: „Dreamgirls” został nominowany do Oscara w ośmiu kategoriach, tylko nie za główną rolę. Twoją rolę.
BEYONCE: Od początku wiedziałam, że nie jest to rola „do Oscara”, bo jest zbyt płaska. I tak włożyłam w nią sporo głębi. Ale żeby zdobyć Oscara, musiałabym grać lepiej i uczynić moją postać bardziej skomplikowaną.
ONET: Co jest trudniejsze: aktorstwo czy śpiewanie?
BEYONCE: Pokazywanie uczuć w sposób prawdziwy jest trudne. Moja nauczycielka ciągle mnie pytała: Beyoncé, co wywołuje w tobie emocje? Przypomniałam sobie o moim wujku, który umarł na AIDS, kiedy miałam 15 lat. Był dla mnie jak niania i był jedynym mi bliskim człowiekiem, który już nie żyje. Aktorstwo jest wyzwaniem dla emocji.

ONET: Potrzebowałaś kiedyś urlopu?
BEYONCE: Ostatnio miałam dwa tygodnie urlopu. Ale nie potrafię nic nie robić. Zazwyczaj po dwumiesięcznym tournée mam miesiąc przerwy. Ale jakoś mnie to nie cieszy. Miesiąc to długo.
ONET: Twój partner Jay-Z śpiewa o tym problemie w utworze „Lost One”: „Chyba nic z tego związku nie będzie, bo ona kocha swoją pracę bardziej niż mnie”. To o tobie, prawda?

BEYONCE: Hmm. O tym problemie musiałbyś porozmawiać z Jay-Z.

 


Strona 640 z 644« Pierwsza...102030...639640641...Ostatnia »