» Beyoncé w Berlinie – nasze wrażenia FanClub Beyoncé Polska | Największa Polska strona o Beyoncé wp_head(); ?>

BEYONCÉ POLSKA

OSTATNIE ZDJĘCIA
» Zobacz więcej zdjęć w naszej galerii. Mamy już ponad 230,000+ zdjęć i ciągle dodajemy nowe!
NOWY ALBUM!

POLECAMY
INFO. O STRONIE
FANCLUB BEYONCE POLSKA (beyonce.com.pl)
Działamy od: 4 sierpnia 2011
Zespół‚:Roxi, Nath i Dżasta
Kontakt: kliknij tutaj
Szablon: Roxi
Host: Fan-Strefa.pl | Reklama
Najwięcej online: 394 osoby (25.05.2013)
BEYONCÉ ELITE
ELITE AFFILIATES
OFICJALNE LINKI

W związku z ostatnią wizytą Beyoncé w Niemczech, gdzie piosenkarka dała 3 koncerty, pojawiła się nowa odsłona bloga BeyHive, po raz kolejny zaktualizowane zostały Hotlinki. Co tym razem poleca Beyoncé?
* Instytucję artystyczną Made
* Restaurację Rosa Caleta
* Bar Der Goldene Hahn
* Sklep SOTO
* Sklep Voo
* Sklep Rag And Bone Man
* Magazyn Complex z Solange na okładce


Piosenkarka dała w Berlinie dwa koncerty. Na oby dwóch pojawiła się ekipa z Polski. Na zdjęciu Rysiek (redaktor Beyonce.com.pl), Olka (aminka forum BKstyle), Roksana (redaktorka Beyonce.com.pl), Klaudia (aminka Naughty-Bee.net) oraz Krzysiek (z forum BKstyle). W galerii znajdziecie już nasze zdjęcia z koncertu z 23 maja:

Zaraz po koncercie w stolicy Niemiec, Beyoncé wraz z mężem Jay-Z i córeczką Blue Ivy, udała się na zakupy. Specjalnie dla nich udostępniono zamknięte centrum handlowe „Galleries Lafayette„. Dla pary zrobiono wyjątek i otworzono bramy galerii o północy. Para, trzymając się za ręce, mogła do woli robić zakupy i szukać odpowiednich rzeczy dla swojej córeczki. Skupili się bowiem na przeglądaniu towarów w dziale dziecięcym. Para mogła liczyć na specjalnie względy, wokalistka przechadzała się po sklepie i popijała z kieliszka szampana.
Po nocnych zakupach w sklepie państwo Carter udali się do włoskiej restauracji „Bocca di Bacco” w centrum Berlina, donosi Thelocal.de. Nocne zakupy są wielkim udogodnieniem dla tak znanych gwiazd, za którymi nieustannie podążają fotoreporterzy, którzy nie zawsze dobrze na tym wychodzą. Zdjęcia możecie znaleźć w naszej galerii:

Poniżej Blizzard opisuje swoje wrażenia z koncertu, rozwijając notkę znajdziecie tekst Roxi:

23 maj, to kolejna ważna data w moim życiu, kolejny koncert mojej idolki Beyoncé, a także dzień, w którym piosenkarka znalazła się najbliżej mnie. Niesamowicie było powrócić do Berlina, 4 lata po moim pierwszym koncercie B, w tej samej arenie o2 World. Pamiętam jakie hala zrobiła na mnie wrażenie w 2009 roku, teraz zrobiła to ponownie – wtedy miałem miejsce na trybunach, teraz prawie pod samą sceną. Mimo, że pod halą znaleźliśmy się już o godzinie 10, mimo że na halę wpuszczano z lekkim opóźnieniem, byliśmy bez jedzenia, picia, na hali było duszno, a w tłumie ciasno, i mimo że Beyoncé zaczęła koncert dopiero o 21.30 warto było czekać i nie żałuję! B dała niesamowite show, z niesamowitymi efektami, nie przesadzonymi – pirotechnika, ogień, dym, to wystarczyło. Szczególnie ucieszyły mnie wszystkie nagrania puszczane, gdy piosenkarka zmieniała kolejne kreacje. ‘You are a Queen’ gdzie Beyoncé wyglądała dziewczęco, bardzo delikatnie, ’I Was Here’ z prywatnymi filmikami z życia gwiazdy no i niesamowite, zabawne, utrzymane w idealnym klimacie intro ‘Why Don’t You Love Me’. Warto dodać, że na żywo nasza Beyoncé wygląda jeszcze piękniej, ma idealne kształty, a wszyscy, którzy uważają że jest gruba, zdecydowanie przesadzają.

Emocje przed koncertem sięgały zenitu. Po sprawdzeniu biletu czekała nas kolejna kontrola przy wejściu na płytę. Tłum był tak wielki, że wyważył środkowe drzwi i natychmiast na halę wlał się cały tłum ludzi, włącznie ze mną. Myślałem tylko o tym gdzie biegnę, slalomem, wokół ludzi, którzy wywrócili się na śliskiej podłodze. W końcu ustawiłem się jak najbliżej środka sceny. Kilka osób z pierwszych rzędów zostały zaproszone na miejsce po bokach sceny oraz do strefy VIP, wewnątrz mniejszej sceny. Bardziej cieszyło mnie moje miejsce, gdyż Beyoncé przebywała głównie w centrum. Po koncercie koniecznie trzeba było odwiedzić koncertowy sklepik, zakupiłem dwa T-shirty, kubek i plakat. Później pod halą udało nam się spotkać stylistę Beyoncé – Ty Huntera i jednego z bliźniaków Les Twins, z którymi zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia.

***

Berlin był moim pierwszym koncertem Beyoncé i w ogóle pierwszym koncertem ever, dlatego miałam lekkiego stresa jak to będzie, gdzie iść, potem biec, czy będę wystarczająco szybka żeby zająć dobre miejsce blisko sceny itp. dlatego już przed południem jako jedna z pierwszych pojawiłam się przed halą O2. Koncert miał się zacząć o 20, a wpuszczać mieli o 18, więc wydawałoby się, że to straszne czekać tyle godzin, ale na szczęście byłam z naszą wspaniałą ekipą z forum i dzięki nim czas zleciał mi naprawdę szybko! Pominę to, że zaczęli wpuszczać dopiero koło 19 – co za różnica czy czekam na dworze, czy w środku. Jednak nie podobało mi się to, co robili ludzie żeby dostać się na halę – rozpychali się niesamowicie i nie mieli szacunku dla nikogo, byli strasznie brutalni. Straciłam moje dobre miejsce, bo nie potrafię się tak zachowywać, a na dodatek strasznie długo sprawdzano mi bilet, bo chyba zepsuł im się czytnik. Ostatecznie stałam w 7 czy 8 rzędzie. Myślałam że to strasznie daleko, bo na początku byłam pewna że będę przy samych barierkach, ale kiedy o 20 na scenę wszedł Luke James, już sobie wyobrażałam, że B będzie też tak blisko, bo w rzeczywistości odległość okazała się niewielka. Po jego występie kolejne czekanie, bo ekipa przygotowywała sprzęt do koncertu B no i niestety piosenkarka nie wyszła o 21, tylko jakieś pół godziny później… Jednak nie będę narzekać, bo Bey całkowicie wynagrodziła mi całe długie czekanie. Kiedy rozpoczął się koncert i powoli na scenę zaczęli wchodzić tancerze, moje serce przyspieszyło – zaraz ją zobaczę! Po chwili stało się – zobaczyłam moją idolkę, stała tam, kilka metrów przede mną, prawdziwa Beyoncé, ta niesamowita kobieta, którą podziwiam już od tylu lat… Gdy zdałam sobie sprawę, że to naprawdę ONA, od razu zaczęłam płakać… to było niesamowite uczucie, którego po prostu nie da się opisać. Cały czas nie dowierzałam, przecież zawsze oglądałam ją tylko na ekranie i marzyłam o tym, by ją kiedyś spotkać, a teraz stała tam, w tym samym pomieszczeniu co ja, tylko kilku ludzi dzieliło mnie od niej… Byłam tak w nią wpatrzona, że stałam jak kołek, podczas gdy inni tańczyli i śpiewali razem z nią. Dopiero po kilku minutach się otrząsnęłam i dołączyłam do innych. To wspaniałe uczucie śpiewać razem ze swoją ukochaną, ulubioną piosenkarką. Nie będę tu opisywała każdego utworu, bo nie było gorszych i lepszych momentów – całe show było na najwyższym poziomie i niczego bym nie zmieniała. No może jedynie nie podobało mi się to, że te 2 godziny tak szybko zleciały… Byłam zmęczona, głodna i spragniona, ale podczas koncertu nie odczuwałam żadnej z tych potrzeb, byłam jakby zahipnotyzowana i mogłabym się bawić z nią do upadłego. Koncert był niesamowitym przeżyciem i wiem, że na pewno znowu kiedyś jeszcze się zobaczymy, bo już za nią tęsknię.

Udostępnij:

2 odpowiedzi na “Beyoncé w Berlinie – nasze wrażenia”

  1. Roxi pisze:

    Blizzarda nie było na OWF, ale mówi tak: mimo, że ja nie byłem, to wydaje mi się, że ten w Berlinie był lepszy ze względu na warunki akustyczne, zamknięta hala, zamiast stadionu, czy nawet ten utwór więcej, małej scenki akurat nie lubię, ale sądzę, że dla kogoś ona mogła być plusem

    Ja byłam i tu i tu, i chociaż wiem że akustyka była lepsza w Berlinie i koncert był „pełniejszy”, to jakoś lepiej wspominam ten z Warszawy… Być może dlatego, że Berlin był moim pierwszym koncertem w życiu i jeszcze nie do końca wierzyłam w to, co się dzieje, byłam jakby w transie xD W Warszawie od początku do końca wczułam się w to, co ona robi na scenie, co do nas mówi.. i oczywiście te balony na końcu – naprawdę niesamowite to było

  2. Hubert Mazurek pisze:

    Super! Pamiętam identyczne swoje przeżycia z czeskiej O2 ARENA przy I AM … WORLD TOUR, spod sceny! Czy możecie opisać, który koncert był lepszy, ten podczas OWF czy ten w Berlinie? Chodzi o show i scenę. Dla mnie bez porównania koncert w O2 ARENA był prawdziwym widowiskiem i włączanie koncertu kalibru BEYONCE do formuły festiwalu to niestety SŁABIZNA! Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *