wp_head(); ?>

BEYONCÉ POLSKA

OSTATNIE ZDJĘCIA
» Zobacz więcej zdjęć w naszej galerii. Mamy już ponad 210,000+ zdjęć i ciągle dodajemy nowe!
BEYONCE ELITE
ELITE AFFILIATES
OFICJALNE LINKI
INFO. O STRONIE
FANCLUB BEYONCE POLSKA (beyonce.com.pl)
Działamy od: 4 sierpnia 2011
Zespół‚: Rami, Roxi, Nath, Sandra i Dżasta
Kontakt: kliknij tutaj
Szablon: Rami
Host: Fan-Strefa.pl | Reklama
Najwięcej online: 394 osoby (25.05.2013)

 

BRAVO: „Jestem Sasha Sroga”

 

Beyonce chroni swoja prywatność jak żadna inna gwiazda. Nam jednak zdradziła, że nie jest seksowną laską, ale wrażliwą dziewczyną, którą łatwo zranić. Z Beyonce spotkaliśmy się w ekskluzywnym londyńskim hotelu Mandarin Oriental. Piosenkarka wyglądała olśniewająco w designerowskiej sukience, która podkreślała jej szczupłą talię. Rozmawialiśmy o jej problemach z dietą, miłością, poświęceniu, jakie wiąże się ze sławą i o tym, dlaczego Beyonce mówi o sobie Sasha Fierce.

 

BRAVO: Twój nowy album składa się z dwóch płyt w różnych klimatach. Pierwszą płytę, pełną spokojnych ballad, nagrałaś jak Beyonce, a drugą, bardziej imprezową, jako Sasha Fierce [co można przetłumaczyć jako Sasha Sroga]. Jak sobie radzisz z przemianą z Beyonce w Sashę Fierce?

BEYONCE: To nie jest tak, że mam rozdwojenie osobowości, ale kiedy wychodzę na scenę, staję się inną kobietą. Myślę, że każdy kto występuje przed publicznością, do pewnego stopnia przeżywa coś podobnego. Ludzie tak naprawdę znają głównie Sashę Fierce. Widzą mnie na scenie, oglądają teledyski i często nie zdają sobie sprawy, że kiedy spędzam czas z rodziną i przyjaciółmi, zachowuję się inaczej. Poczułam, że nadszedł czas, żeby pokazać ludziom, co czuję. Prywatnie jestem bardzo wrażliwą kobietą, którą łatwo zranić. Lubię nosić dżinsy i T-shirty. Pomyślałam więc, że fani zechcą zobaczyć tę część mnie, której nie pokazywałam za często w czasie mojej kariery.

BRAVO: Jaka jesteś Ty, a jaka Sasha Fierce?

BEYONCE: Jestem siostrą, jestem kobietą, jestem najlepszym przyjacielem. Jestem wrażliwa, jestem… czy muszę jeszcze coś dodawać? Jestem artystką, jestem piosenkarką. A Sasha Fierce jest gorąca i seksowna. Mówi kobietom, żeby były silne. Jest nieustraszona.

BRAVO: Powiedziałaś, że ten album jest jak Twój dziennik. Dlaczego zdecydowałaś się napisać numer „Single Ladies (Put A Ring On It)” – Singielki, załóżcie obrączkę?

BEYONCE: Numer narodził się po rozmowie o małżeństwie, jaką miałam z producentami Trickom i Teriusem. Uważam, że mężczyzna i kobieta powinni decydować się na ślub dopiero, jeśli coś w życiu osiągną. Zrealizują swoje cele i marzenia. A na to potrzeba czasu. Musisz być zadowolony z siebie i tego, co osiągnąłeś, zanim będziesz mógł w pełni zjednoczyć się z ukochana osobą. I o tym właśnie jest ta piosenka. Nagraliśmy ją następnego dnia i od razu bardzo mi się spodobała. Na każdym albumie lubię mieć piosenkę specjalnie dla kobiet. Piosenkę, która da im siłę, taką jak „Irreplaceable” [„Niezastąpiony”] czy „Independent Women” [„Niezależna kobieta”]. Uwielbiam obserwować w klubie, jak kobiety przy takim numerze wyganiają z parkietu swoich facetów. Mówią im, że to jest babska piosenka i nie potrzebują ich teraz.

BRAVO: Do roli Etty James [w filmie „Cadillac Records”] musiałaś przytyć prawie siedem kilogramów. Jak Ci się udało wrócić do formy po zakończeniu zdjęć?

BEYONCE: Tańcząc i jedząc niezbyt smaczne rzeczy. Każda kobieta wie, jak trudno być na diecie, ćwiczyć, wcinać tylko zieleninę i zrezygnować z pysznego pieczywa i makaronu. Pewnie było mi trochę łatwiej niż innym, bo i tak muszę tańczyć często po osiem godzin dziennie i uczyć się choreografii. Dużo przyjemniej było przytyć do roli. Mogłam zajadać się lodami. Najtrudniejsze w pracy nad rolą Etty James było to, że postać, którą gram, ma zupełnie inny charakter niż ja. Dużo nerwów kosztowało mnie zagranie sceny, w której prawie przedawkowałam heroinę. Żeby wyglądało to wiarygodnie, spotykałam się z kobietami, które były na heroinowym odwyku. To było wstrząsające przeżycie. Przygotowało mnie to jednak do mojej następnej filmowej roli w psychologicznym thrillerze. Gram tam żonę, która musi walczyć o rodzinę. Po tym całym płaczu, dramatach i walce byłam gotowa, żeby nagrać miłosną płytę. I to właśnie zrobiłam.

BRAVO: Ćwiczysz poza tańczeniem? Chodzisz na siłownię?

BEYONCE: Teraz cały czas zajmuję się promocją i trochę zaniedbałam siłownię. Ale kiedy jestem w domu albo w trasie, trzymam się grafiku ćwiczeń. Siedzę na siłowni pięć razy w tygodniu po półtorej godziny.

BRAVO: Jak się relaksujesz, kiedy masz wolne? Każdy Cię rozpoznaje i nie możesz przecież po prostu pójść na spacer do parku. Kiedyś powiedziałaś, że z tego powodu zakończysz karierę po trzydziestce.

BEYONCE: Powiedziałam tak, kiedy miałam 20 lat. Wtedy to miało dla mnie sens. Co do spacerów w parku, to czasem chodzę na nie z moim bratankiem. Niestety, po dwudziestu minutach zbiera się tłumek gapiów. Nie jestem osobą, która lubi siedzieć zamknięta w domu, ale paparazzi sprawiają, ze nie jest łatwo. Moja pierwsza płyta ukazała się, kiedy miałam piętnaście lat, i od tego czasu jestem coraz bardziej sławna. Mogłam więc powoli się do tego przyzwyczajać. Nie narzekam, kocham swoje życie takie, jakie jest.

BRAVO: Jesteś osobą, która bardzo chroni swoją prywatność, ale dlaczego tak długo zwlekałaś z przyznaniem, że wzięłaś ślub?

BEYONCE: Tak naprawdę, to wciąż tego nie potwierdziłam. [śmiech]

BRAVO: Co byś zrobiła, gdybyś przez jeden dzień mogła być facetem?

BEYONCE: Zawsze chciałam wiedzieć, jak to jest próbować poderwać dziewczynę, wiedząc, że może dać ci kosza. To musi być naprawdę trudne. Trzeba mieć nerwy ze stali.